Wtorek Państwowy

Długi pieprzony dzień. Można się zakochać we własnych plwocinach. Radość zmęczenia, w sercu nieograniczona, ocknęła się jakieś trzy minuty temu. Ani podnieść dupy, ani też skręcić „bezcelnego” mordercy… się nie chce… Kocham ten stan jak Kim`a, który odszedł na wieki wieków! Zaprawdę powiadam Wam wzniośle i dalekowzrocznie, iż: „work is shit!„. Jestem najlepszym i najtańszym niewolnikiem. Bunt jest mi obcy, gdyż wychowano mnie w wierze w sprawiedliwość ludzką. Wiem, że jestem gnojem i mam swoje grzeszki więc czas, by spłacić długi i odpokutować, jest zajebiście nieskończony. Za to jedyne co jest skończone to MOI (czyt. mła)! I naprawdę nie chce mi się z Wami gadać. Zostawcie mnie Bogowi Enlilowi, niech przewietrzy mi odbyt. Gore Wam chamidła i pseudointelektualne świniaczki! Pamięć ma niezawodna, a umysł wypełniony po brzegi zemstą. Zbieram się do ataku bardzo powoli… jakoby bym był panterą kaleczną, acz zdecydowaną. Ma hierarchia Czarnej Listy została z góry ustalona przez los ludzki i boskie ślepię. Czarna Lista wie, Czarna Lista określa, Czarna Lista decyduje! Jest bytem ponad mną i bytem ponad Tobą. Jest nieusuwalna po wsze czasy! VMEN!

[3 Stycznia 2012 r.]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: