„Ale chuj” – pomyślałem…

„Następnego dnia wstałem zbity, jak pies. Nic nie pomogło, obietnice Korzenia nie spełniły się, ‚ale chuj’ – pomyślałem, co mi tam. Nalałem sobie kielicha, zapaliłem papierosa, siadłem przy stole i nagle przyszlo mi do głowy żeby puścić sobie płytę z Żydowskimi pieśniami.”

Witajcie w Mroku

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: