5 Rzeczy

Kolejna niedziela. Dzień bezsensu i nibyodpoczynku. W sumie już i tak wali mnie, co będzie jutro. 10 dni urlopu oraz 7 nadgodzin brzmi obiecująco. Ostatni tydzień w pracy. Wszystko dla dobra ludzkości. Od lipca będę siedział w chacie bezrobotny i się wkurwiał. Jak to mówią: „lepiej w domu niż na truskawkach”. Przynajmniej przeczytam Biblię, jak na rasowego chrześcijanina przystało. Nie wiem tylko, co powie kościół, jak się wezmę za Koran. I tak poszukiwania trwają i nadal oczekuję czegoś. Ani pracy ani Boga nie widać. No i jestem jakiś wkurwiony, nie wiem czemu. Pewnie dlatego, że nic się nie wydarzyło. A miało. Pewnie chuja się wydarzy, chyba że sami coś zorganizujemy. Pewnie tak się w końcu stanie.

Tutaj wszyscy obrażeni, zmęczeni albo wkurwieni. Już powoli to na mnie przełazi. Z kim się zadajesz, taki sam się stajesz. Dog ma zwałę, jak zawsze zresztą. Se leży na kafelkach i paczy. Wącha powietrze albo liże się po jajkach. Ja z kolei tak sobie siedzę i myślę (bo nie mogę sobie jajek polizać), „co mnie najbardziej wkurwia?”. Wiem co. Oto 5 rzeczy, które mnie najbardziej wkurwiają (kolejność przypadkowa):

ZJEBANA PRACA – Nie ma nic gorszego jak robienie czegoś, co cię wkurwia. Jak musisz przebywać z ludźmi, którzy kurwa ani nie są w stanie zrozumieć Ciebie, ani siebie. Kiedy musisz żyć w towarzystwie zadufanych, wyrachowanych pseudointeligentów z dobrych domów. Tacy skurwiele są najgorsi. Nie liczą się z niczym i nikim, myślą tylko o sobie i o swojej dupie.

NATRĘTY – Ci, co nie wiedzą co ze sobą zrobić i kurwa przyłażą i siedzą. Paczą się kurwa na Ciebie i wymagają jakiegoś zjebanego zainteresowania, jakby im się to należało. Chuj wie za co zresztą. Nudno im i się kurwa nie umieją sobą zająć, a jak się pytają: „co robisz?” to na odpowiedź: „czytam Biblię” – ochujają. No kurwa tak, czytam Biblię! I nie kuma, że ma wypierdalać bo teraz nie mam czasu na zjebane rozmowy o czymkolwiek, bo szukam. I kurwa nie wymagam, żeby zrozumiał czego i dlaczego szukam, tylko wymagam, żeby zrozumiał, że ma wypierdalać bo nie mam czasu ani dziś, ani nigdy. Proste.

BYĆ GŁODNYM – Jestem głodny, czaisz kurwa?! W tym momencie chuj mnie obchodzi twoja osobowość i twój ryj. Chcesz ze mną gadać? Zapytaj się najpierw, czy nie chciałbym czegoś zjeść.

TANCERZE – Najbardziej zjebana rasa artystycznego ścierwa. Wkurwia mnie w nich wszystko: jak mówią, chodzą, paczą, stoją, siedzą. Najbardziej jednak wkurwia mnie ich podniecenie podczas własnego tańca lub też ich obserwacja kogoś innego w trakcie wykonywania tej czynności. Że niby to trzeba czuć, mieć ten filing czy chuj wie co trzeba mieć. Ważne że brzmi z angielska i jest trendy. Artyści to przede wszystkim byli i już ich NIE MA. Odeszli. Byli niedocenieni za życia bo takie kmioty jak wy nie potrafiły dostrzec ich geniuszu. Zacznijcie się kurwa z tym godzić powoli. Kiedyś trzeba stać się dużym chłopcem i dziewczynką. Jesteście gównianym, sztucznym, zgniłym produktem popkultury – nie umiecie tańczyć.

REKLAMÓWKI – Kurwa jak idę z reklamówką, a niech to będzie jeszcze zajebiście upalne lato, czuję się jak jakiś biedny, bezrobotny nieudacznik. Reklamówki wymyślił jakiś zjeb dla biednych ludzi, żeby się z nich pośmiać.

REMIS Z GREKAMI  – 28 lat się męczę na tym zjebanym świecie. Odkąd zacząłem czaić i pamiętać [mniej więcej, rzeczywistość, która mnie otacza] interesowałem się piłką nożną. A było to w 1993 roku. Już nawet chuj z tym, że w 1992 [czego kurwa nie pamiętam] zajęliśmy II miejsce na olimpiadzie w Barcelonie. Do dzisiejszego dnia nie przeżyłem NIC wzniosłego, co miałoby związek z Polską reprezentacją. Nie dość, że sobie musieli zrobić mistrzostwa to jeszcze, kurwa jebana mać, remisują z największymi patafianami, przy pięćdziesiąt tysięcznej publiczności [własnej], na własnym boisku… Należy się cieszyć z kurestwa typu 4:0 z Andorą. Później dopiero trzeba szukać na mapie, gdzie to w ogóle leży. A ciebie Lato to rozpierdolę za tą politykę chuju złamany. Chuj z optymizmem: Polska to szmaty i tyle. There`s no hope.

Jest jeszcze masa rzeczy ale jestem wkurwiony i nie chce mi się o tym pisać. Poza tym muszę sobie wyprasować rzeczy na jutro, czego też kurwa nienawidzę. Nara.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: