Berjaya Malaysia

Opuściwszy mój blog, na jeden dzień, czuję niedosyt wylewania żalów. Aczkolwiek, być może, potrzeby takowej nie ma. Gdyż jest fantastycznie, wręcz „czarodziejsko”. Poszybowałem sobie na tą Malezję myślami i muszę stwierdzić, iż no, no… Piękna, urodziwa kraina. Można się, że tak powiem, zauroczyć… Fajnie by było się znaleźć NA tej Malezji :D No ale to wiadomo – trzeba sobie załatwić jakiś bilet. Nie każdy może przecież tam wylądować. Tylko wybrańcy. I latam i latam nad tą Malezją, a Malezja obojętna na mój samolot. Ciągle tylko fruwam nad lotniskiem. Spoglądam przez okno na góry (ciężko nie zawiesić oka na taki cudny krajobraz :)) i podziwiam piękno… Taki męski punkt widzenia. Chyba już czas i pora by zacząć nosić majtki w porach :D

White sand, Beach, Berjaya, Redang Island, Malaysia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: